BUKOVEL – NARTY NA UKRAINIE – czyli co gdzie i jak tam jest i z czym się to je…
Czy warto pojechać na narty na Ukrainę swoim samochodem ? NIE.
DISCO – TAK !!
Nasze Disko 2 warczy, trzeszczy i wibruje, że taki wyjazd to dla niego bajka a dla nas to super zabawa. A teraz po tym szybkim luźnym, wstępie po kolei do rzeczy.
Podstawowe informacje praktyczne:
Na początku w ramach przygotowań do wyjazdu, wymieniamy złotówki na dolary które wymieniamy potem na Ukrainie na hrywny bo w ten sposób nic nie tracimy a nawet jesteśmy kilka do kilkunastu groszy na dolarze do przodu.
Kolejna sprawa to zależnie od wybranej drogi ( o tym dalej ) dobrze jest zakup łańcuchy (dla spokoju ducha) , ja niestety miałem tylko dwa na jedną oś na wypadek zakopania się gdzieś wiec nie mogłem na nich jechać dłuższych odcinków.
Reszta betów, narty kijki, kapelusz słomowy i te sprawy należy spakować według własnego uznania i doświadczenia.

Informacje praktyczne
Na początku w ramach przygotowań do wyjazdu, wymieniamy złotówki na dolary które wymieniamy potem na Ukrainie na hrywny bo w ten sposób nic nie tracimy a nawet jesteśmy kilka do kilkunastu groszy na dolarze do przodu.
Kolejna sprawa to zależnie od wybranej drogi ( o tym dalej ) dobrze jest zakup łańcuchy (dla spokoju ducha) , ja niestety miałem tylko dwa na jedną oś na wypadek zakopania się gdzieś wiec nie mogłem na nich jechać dłuższych odcinków.
Reszta betów, narty kijki, kapelusz słomowy i te sprawy należy spakować według własnego uznania i doświadczenia.
_
Dojazd.
Za radą znajomego (z Ukrainy) pojechaliśmy trasą – Żegocina – Sącz – Gorlice – Krościenko (przejście graniczne ) – Drohobycz – Iwano-Frankiwsk – Bukovel. Zapewniał, że droga jest trochę gorszego standardu ale na granicy się nie stoi i generalnie jest szybciej.
Granicę przejechaliśmy w niecałą godzinę, natomiast za granicą dowiedzieliśmy się co to znaczy “gorsz droga” na Ukrainie. Drogi (żółte na mapie) były kompletnie nieodśnieżone, pokryte grubą warstwą lodu i najeżone dziurami w tym lodzie tak głębokimi że parę razy jak koła wpadły w dziury to most dobijał o lodu !! Na oponach zimowych (cooper discoverer M+S2) latałem po drodze jak latawiec w czasie huraganu – raz w 100 m ślizgu na zakręcie zrobiłem bączka 180 stopi zakończonego w przydrożnej zaspie 30 cm od płotu domu, drugi raz zrobiłem podwójny obrót o 360 stopni jadąc 40 km/h na prostej, który po 300 m locie ślizgowym zakończyłem na środku drogi prostopadle do kierunku ruchu. W obu przypadkach cud że nic nie jechało z przeciwka. Po tych fantastycznych doznaniach nie przekraczałem już na zlodowaciałym śniegu i lodzie prędkości 40 km/h , a na wielu odcinkach bywało że nie dało się jechać więcej niż 10-15 km. na godzinę z powodu dziur, kolein etc- prawdziwa jazda terenowa. Podsumowując 320 km po Ukrainie pokonałem w 7 godziny do tego dwie i pól godziny jazdy po Polsce (start z Żegociny) godzina na przejściu i pół godziny na dwie przerwy po 15 min. Dało to wynik 11 godzin.
Kolnąłem na znajomego i jego radę przez całą trasę po Ukrainie, bo Google radziło mi trasę na 8 godzin jazdy: Żegocina – Rzeszów- Korczowa (przejście graniczne) -Lwów – Iwano Frankiwsk – Bukovel.
Taką trasą odbył się nasz powrót. 360 km po Ukrainie pokonaliśmy w 6 godzin, przejście graniczne – hmmm… Już po drugiej godzinie stania na granicy, przepraszałem się ze znajomym i żałowałem że nie pojechałem do domu przez Krościenko tak jak radził a już po 6,5 godzinach !!!! byłem w Polsce, jadąc po naszych drogach już po 2 godz. byłem w domu, co dało piękny wynik łączny 14,5 godziny.
Podsumowując jako że lubię off-roar nawet na drogach w przyszłym roku biorę komplet łańcuchów na wszystkie koła i od granicy do Iwano-Frankiwska (od tego miejsca droga jest kategorii czerwonej i jest utrzymana na czarno) jadę bezpieczną stabilną prędkością 40-50 km/h na łańcuchach. Ciesząc się frajdą z jazdy i pięknem krajobrazu , bez walki o życie i utrzymanie na drodze
Paliwo Tankowałem na dużych stacjach sieciowych arktyczny diesel koszt 31-33 UHA. Można taniej na mniejszych stacjach za 28 UHA, czyli koszt litra wychodzi w okolicach: 3,6 – 4,1 zł
_
Zakwaterowanie
My mieliśmy wykupiony przez booking nocleg w obiekcie (link poniżej) :
LINK DO STRONY – OŚRODEK KERMANYCH – TU NOCOWALIŚMY
_
Zapłaciłem za 6 nocy 4200UHU co dało kwotę około 530 zł i w tej cenie otrzymałem mieszkanie na piętrze w domku drewnianym gdzie do dyspozycji miałem: wiatrołap 2 m2 , zimną narciarnie 3 m2 , pokój dzienny 8-10 m2 z dużą szafą , lodówką, czajnikiem , stolikiem, ławą do siedzenia i TV z kablówką acha.. , sypialnia z łóżkiem dwuosobowym 6 -7 m2 z niej wejście do łazienki (w-c, umywalka, prysznic), oraz był jeszcze mały pokój 4 m2 w nim było pojedyncze łóżko i na podłodze dodatkowy materac dla drugiego dziecka.
Standard domku takie lepsze schronisko, czy kwatera u góralki w Poroninie, ale więcej mi nie potrzeba, ciepło – nawet za ciepło , posprzątane, świeże ręczniki i pościel, raz na dwa dni gdy wracaliśmy z nart było odkurzone i zmienione ręczniki.
Obiekt świetnie położony z dala od zgiełku Bukovela, przy nieruchliwej drodze donikąd . . otoczony lasem , cisza i spokój.
Rozmawiałem z właścicielem obiektu, poleca rezerwacje bez pośrednictwa booking (możliwa lepsza cena, zwłaszcza dla rezerwacji dla grup powyżej 12 osób ) tu poniżej podaje komplet danych kontaktowych do właściciela obiektu:
Na terenie obiektu jest sauna – koszt 300 UHA za godzinę- ale nie korzystałem i nie wiem jaki standard i jak wygląda.
Jest miejsce na ognisko , grill itp. oraz zasypany śniegiem plac zabaw dla dzieci.
Na terenie obiektu działa bar – restauracja, serwujący pyszne jedzenie w doskonałych cenach.
Dania śniadaniowe to koszt między 4-6 zł, herbata czy kawa 1,5zł , rumu do herbaty za 50 g. – 4 zł, danie obiadowe 8-14 zł .. Generalnie tanio. Karta menu tylko po Ukraińsku wiec zamawianie to gra w totka ale zawsze wygrywasz. Menu nie jest nazbyt rozbudowana ale wszystko jest bardzo smaczne.
Minus to to że w restauracji zaczynają pracę od 9:00 wiec jak ktoś chce jechać wcześnie rano by poszaleć na “sztruksie ” przy otwarciu stoku, to musi sam sobie śniadanko ogarnąć, choć podejrzewam że dla większej grupy tematem do dogadania będzie żeby śniadania były wcześniej. Bar zamykają o 22:00 ale jak jest ruch i klienci zamawiają to jest czynne do 23:00-24:00.
Tu zaznaczę że ośrodek Kermanych jest położony 26 km od centrum stacji narciarskiej Bukovel wiec trzeba dojechać na stok , zajmuje to 30-35 minut rano i około 45 przy powrocie gdy wszyscy naraz próbują opuścić doinę – korek w Bukovelu.
Dla mnie nie było to uciążliwe , ale jeżeli ktoś chce to za około 4600 UAH / 4 osoby (2 pokoje dwójki) za nocleg ze śniadaniem , w bardzo fajnym hotelu na samym stoku, w hotelu super knajpka ale obiekt nie jest z tych najtańszych, podaje kontakt dla zainteresowanych:
Inną opcja są jeszcze trzy miejsca które przykuły moją uwagę i podjechałem wziąść namiar są:
Prawie w Bukovelu ale na uboczu z dala od zgiełku, domki drewniane, w ośrodku jest knAjpa, bar, restauracja etc..
LINK: DOMKI I APARTAMENTY – KRASNA
Hotel kilka kilometrów za Bukovelem – bardzo miła obsługa i atmosfera, pełne zaplecze gastronomiczne:
I jeszcze ostatni obiekt, na wylocie z Bukovela, miał dobre opinie na Booking ale też bardzo duże obłożenie. Wydaje się być ok.
TEL: +38(097)055-82-48 , TEL: +38(095)466-70-77 , E-MAIL: arnikakarpatu@gmail.com
We wszystkich przypadkach najlepiej dzwonić i rezerwować osobiście, wtedy można po negocjować ceny z cenników, zwłaszcza przy rezerwacji z dużym wyprzedzeniem dla grupy.
A kiedy dzwonić i rezerwować ? Wszystkie obiekty mówią że przełom sierpień – wrzesień to dobry moment na rezerwowanie dla większej grupy, natomiast rezerwacje dla 2-4 osób jeszcze spokojnie da się zrobić w październiku czy na początku listopada. Ja w tym roku rezerwowałem nocleg dla czterech osób z końcem października i już większość obiektów była mocno obłożona.
Chociaż w tym gdzie byłem raczej większość domków była wolna – chyba odległość od stoku straszy.
Podsumowując dla mnie idealne połączenie aspektów : jakość – cena – lokalizacja, myślałem nawet czy nie wybrać za rok czegoś bliżej czy “lepiej”, ale jak sprawdziłem że mam za to płacić minimum 3 razy więcej to już zapadła decyzja że w przyszłe ferie też jadę do Kermanych
_
I to po co jedziemy czyli NARTY w Bukovel
Od razu mówię nie są to alpy, ale jest super !! Poniżej plan stacji narciarskiej
W mojej ocenie Polskie ośrodki (jak: Bukowina, Krynica ) nie Umywają się do ośrodka Bukovel.
Nartostrad jest 70 km, jak my byliśmy to działało ponad 65km. Trasy są przygotowane, uratrakowane, śniegu nie brakuje, tylko jeździć.
Stoki działają od 9:00 do 16:30 , choć jest klika oświetlonych czynnych dłużej, natomiast ja nie korzystałem.
Większość wyciągów to krzesła Dopelmyer (bez owiewek i niepodgrzewane ) ale w większości są to krzesła wypinane z liny głównej na stacji kolejki przez co jadą szybko.
Przez pięć dni jazdy dało się wyjeździć i nie znudzić jazdą w tym samym miejscu. Startując z dowolnego miejsca w dolinie (jest kilka stacji i parkingów “startowych” ) możemy dotrzeć na nartach w dowolne miejsce i na dowolny stok.
Ludzi jest dużo, sporo uczących się na łagodnych trasach , na trudniejszych czerwonych i czarnych jest luźno. Generalnie ludzi jest mniej niż na naszych stokach w ferie, jednak czasem trzeba chwilę poczekać w kolejce zwłaszcza rano około 10:00-11:00 gdy większość ludzi rusza na stoki (warto być koło 9:00 i wyjechać z parkingu na górne wyciągi , oraz około godziny 13:00-14:00 wtedy zmieniają się karnety jest jakieś przesilenie i też robią się kolejki wiec warto iść wtedy coś zjeść.
Tu od razu informuje że najdłużej staliśmy 20 minut , z reguły podjeżdżało się na bieżąco i czekało na krzesło 0-4 minuty.
Podsumowując super miejsce na rodzinny wyjazd zwłaszcza z młodymi dzieciakami które nie potrzebują przeorać 70 km. tras w jeden dzień bo i tak nie mają jeszcze tyle siły (my zjeżdżaliśmy po około 25km dziennie i było super).
Układ tras też jest fajny bo na wielu z nich można puścić dziecko które np się uczy tak by zjechało z jednym rodzicem łagodniejszym stokiem a druga osoba może polecieć czarnym i wszyscy spotykają się na dolnej stacji.
Jeżeli jednak ktoś chce jeździć kilkukilometrowe czarne i ostre czerwone stoki, lub 15 km w jednym ciągu to musi jechać w Alpy.
I teraz ceny, w tym roku przed sezonem skoczyły o 30 % (aktualny cennik na stornie) i za karnety płaciłem tak:
Pierwszego dnia za 4 karnety czasowe od 12:00 do 16:30 ( w tym dwa ulgowe dla dzieci ) – płacąc kartą – bank pobrał mi: 310 zł
Potem kupiłem 4 karnety każdy na 4 dni ( w tym dwa ulgowe dla dzieci ) – płacąc kartą – bank pobrał mi: 1460 zł
Ceny karnetów są wiec porównywalne do cen w Polsce, może trochę taniej zależy z jakim ośrodkiem porównywać.
Na koniec trzy ważne sprawy co do zakupu karnetów :
Pierwsza jeżeli kupować karnet rano przed 9:00 jest fajna promocja, ale trzeba wtedy kupować codziennie na dany dzień, i można ograniczyć koszt karnetów o 30% .
Druga ważna spawa to karnety w weekendy i święta są droższe niż w dzień powszedni, warto wiec układać wyjazd tak by maksymalna ilość dni jazdy przypadała w dni robocze ( poń.- pt. ).
Trzecia , jeżeli kupujecie karnet dla dziecka, to musi się ono stawić przy okienku (jest mu robione zdjęcie powiązane z karnetem ) inaczej nie kupicie karnetu ulgowego dla dziecka.
_
Jedzenie na stoku
Kolejną bardzo fajną sprawą w Bukovelu jest jedzenie na stoku. Mamy wiele opcji od knajp pod namiotami na dolnych stacjach przy parkingach – samoobsługowe, przez bary szybkiej obsługi gdzie zamawiamy w bufecie a kelner podaje, po restauracje z w stylu starej regionalnej chałupy z pełną obsługą kelnerską gdzie mięsko grillują przy nas na sali na wielkim grillu na środku pomieszczenia.
Jedliśmy w barach szybko obsługowych z obsługą kelnerska, i koszt dania typu: kociołek gulaszu, frytki i kotlecik, barszcz ukraiński z mięsem i ziemniakami , jakieś pierogi itp. (porcja zazwyczaj jest solidna ) wynosił od 80 – 160 UHA, koszt grzanego wina ( które było smaczne – co nie zawsze udaje się np w Polsce) wynosił 60 UHA , a w jednej z knajp mieli pysze domowe nalewki 50ml = 35 UHA (na rozjeździe tras 5G i 5F )
Kawa herbata to około 20-30 UHA. Soczki , cola, sprite cena około 50 UHA.
Naprzemiennie jedliśmy też w knajpach z pełną obsługą kelnerską, tam ceny dań są około 30-50% wyższe niż w szybko obsługowych, a napoje i reszta podobnie.
Generalnie jedliśmy obiad dla dwójki dorosłych i dwójki dzieci z winkiem dla dorosłych w cenie 90-110 zł w szybko obsłudze i około 120-150 zł w restauracji z pełną obsługą kelnerską.
Wszędzie jedzenie było bardzo smaczne i dominują potrawy regionalne co dla mnie jest super !
_
Podsumowując :
Dojazd – przygoda niezależnie od wariantu ja polecam opcje jazdy przez Krościenko
Zakwaterowanie w Kermanych – dla podróżnika perfekcyjne, turysta może widzieć jakieś minusy
Jedzenie – niezależnie gdzie: knajpa, sklep, bar, sprzedawca miodu przy drodze – Rewelacyjne
Ośrodek narciarski Bukovel – nie są to Alpy ale generalnie można się wyjeździć, świetny ośrodek na wyjazd rodzinny
Koszty – nam wyjazd dla dwóch osób dorosłych i dwójki dzieci (7 i 10 l. ) po zsumowaniu: paliwo do Disko II (dojazd, powrót i na miejscu), nocleg, karnety, jedzenie (nic nie braliśmy z polski), i jakieś pamiątki zamknęło się w kwocie 4200 zł.
W przyszłym roku jedziemy ponownie, Pozdrawiam Michał.












