Kierunek Dom – czyli punkt od którego każdy kilometr będzie zbliżał nas do domu.
Noc była jasna, nie zrobiło się ciemno, ale spaliśmy dobrze bo pierwszy raz od dłuższego czasu udało się położyć spać o 22:00 i pospać do 8:45. No z małą przerwą bo bezmyślnie ustawiłem sobie budzik na 2:00 w nocy na robienie zdjęć nocnego nieba, wstałem zobaczyłem że jest jasno i poszedłem spać dalej.

_
Rano leniwe śniadanie i ostateczna pobudka – kąpiel w lodowatym północnym górskim jeziorze. Potem tylko kawa, pakowanie, z za chmur wychodzi piękne słoneczko i ruszmy do aut. Po drodze w czasie wędrówki mamy tysiące pięknych widoków.
_











_
Spokojnym tempem docieramy do aut, pakujemy się i jedziemy do parku narodowego w Finlandii gdzie mamy pójść 3 km na kemping w dziczy. Jednak jak to z planami bywa, renifery na drodze, przerwy na sikanie i jedzenie, przerwa na serwis olejowy naszego disco II … I do wejścia do parku docieramy o 23:20.





_
Znajdujemy z Rafem dobre krzaki na biwak, urządzamy obóz, robimy pranie by żony były z nas dumne rano, kąpiemy się w lodowatej rzece i idziemy spać. Jest już bowiem 2:00 rano a jutro czeka nas treking w parku narodowym.
Tym razem natomiast udało mi się machnąć kilka nocnych fotek i to nawet z gwiazdami.
_




