Maroko Spoko czy Spoko Maroko, powrót do kraju który nas oczarował
Z reguły nie wracamy dwa razy w to samo miejsce, bo jest zbyt wiele miejsc gdzie nas nie było i szkoda nam czasu. Maroko jest jednak krajem który w jakiś sposób nas oczarował dlatego lecimy tam już drugi raz, który pewnie nie będzie ostatni 🙂
Tu dwa zdania, od kiedy staliśmy się w czerwcu posiadaczami biletów lotniczych , na pulpicie miałem inspiracje w postaci tapety ze zdjęciem łuków na plaży w Legzira co motywowało mnie do działania, jeszcze trochę pracy i nagroda.
I tak dwa tygodnie przed wyjazdem dowiedziałem się że ten najbardziej efektowny łuk nie doczekał mojego przyjazdu i dwa tygodnie wcześniej runął do morza .
Ponieważ trzeba widzieć kufel do połowy pełny piwa bo tak jest lepiej założyłem że nie będę jednym z dziesiątek tysięcy ludzi którzy przez dziesiątki lat robili zdjęcia tego łuku a jednym z pierwszych którzy zobaczą gruzy 🙂
Wyjazd jak zawsze był udany bo PODRÓŻ z założenia zawsze jest udana, nieudane mogą być najwyżej wakacje ale tych jak wszyscy podróżnicy unikamy jak ognia.
Ponieważ wyprawa odbyła się zanim zaczęliśmy prowadzić bloga, raczej nie będzie opisów dla poszczególnych miejsc a jedynie wskazanie ich lokalizacji i tylko fotoreportaż, wiec ruszamy w drogę na lotnisko w Katowicach i start … miłego oglądania.

