Prawie zwiedzamy Travnik – czyli wypadki się zdarzają

Wypadek w rasie Wyprawa z plecakiem na Bałkany 229

Po Sarajewie chcemy więcej powiewu wschodu więc udajemy się w stronę miejscowości Travnik określanej jako Europejski Stambuł. Jednak w miejscowości Zenica Bośniak wpakowuje nam się swoją renówką w tył naszej bryczki na zjeździe z autostrady na Travnik, a finalnie jeszcze po małych perturbacjach ucieka zanim dotarła policja.

W związku z powyższym popołudnie spędzamy na komisariacie w Zenice i załatwianiu formalności , potem szybki obiad. Tu jedyny plus , policjanci polecili nam naprawdę dobrą knajpkę z lokalnymi potrawami .
Po obiedzie ruszamy już w drogę do domu, mieliśmy jeszcze zahaczyć o Pecz na Węgrzech ale docieramy tam zbyt późno dlatego to miasteczko będzie musiało jeszcze poczekać na nasze odwiedziny.

Finalnie po wielu zakrętach i godzinach jazdy wylądowaliśmy w naszym domu Żegocinie co zakończyło bałkańską przygodę bo niestety wszystko co dobre kończy się szybko.


Podsumowując : przejechaliśmy 4300 km, zwiedziliśmy bardzo dużo, wypoczęliśmy i jak zawsze mamy olbrzymi niedosyt.
Teraz pierzemy, rozpakowujemy i przymierzamy się do powrotu do realnego świata, a wszystkie niedogodności łagodzą kolejne plany, na nowe przygody, które już układamy.

Pozdrawiam wszystkich którzy śledzili naszą wyprawę, i polecam Bałkany. My na pewno kiedyś tam jeszcze wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

*