Romantyczne śniadano w porannym słonku na tarasie i zwiedzanie Ochrydy i okolic czyli dalej jesteśmy w Macedonii
Pobudka, bardzo cicho opuszczam łóżko – wszyscy jeszcze śpią. Biegnę po ciepłe bułeczki, ciche parzenie kawy, szykuję małe co nieco na ząbek i gotowe. Delikatnie budzę żonę, a ponieważ dzieci jeszcze śpią, zapraszam Ją na romantyczne śniadanie we dwoje na tarasie w ciepłych porannych promieniach słońca.
Pytam: „chcesz bułeczkę z miodkiem ?” i słyszę jak Matylda odpowiada: „TAK !!! „. To na tyle jeśli chodzi o romantyzm poranka, radosny okrzyk Matyldy od razu budzi Piotrka i już zaczyna się poranna walka śniadaniowa i młyn jak co dzień ..
_
_
_


_
Po śniadanku, zwiedzamy stare miasto. Ochryda jest o tyle specyficzna, że ma dwie starówki, jedną portową i drugą w murach obronnych twierdzy na wzgórzu, którą właśnie zwiedziliśmy. Zapraszam do zerknięcia na kilka zdjęć.
_
_
NA KONIEC DNIA POJAWIŁ SIĘ NAM EPIZOD GRECKI.

Miejscowość Joanina – czyli którędy do tej Albanii ?
Krótko – mieliśmy słabą mapę, zastaliśmy brak oznakowania i już po 50 minutach kombinacji udało nam się ustalić w którą stronę do Albanii.
Przy okazji „zwiedzając” miasto nocą w poszukiwaniu drogi na Albanię, ustaliliśmy że warto tu przyjechać na dłużej i dokładnie zwiedzić .





