Saranda – chwil kilka w nadmorskim kurorcie Albanii

Albania Saranda Wyprawa z plecakiem na Bałkany 077

Jola: Pralka na kwaterze była zepsuta.

Wczoraj przerwa techniczna , Piotrek ma odparzą pupę więc ją wietrzymy, plaża, knajpa , plaża , sjesta, knajpa i koniec dnia.
Ogólnie strasznie męcząco i gorąco. Nie możemy się doczekać dalszej jazdy .

Michał: Dzisiaj dalej przerwa techniczna , z Piotrkiem już lepiej więc wczoraj zwiedziliśmy Butrint, konkretnie ruiny antycznego miasta.

Miasto rewelacja, chociaż mocną konkurencję do nich stanowił cień drzew porastających przestrzeń między ruinami. We wpisie z wczoraj jest trochę zdjęć z tego zwiedzania.

Teraz jednak jest pora na plażowanie i wypoczynek.

Jeden dzień kompletnego luzu, jak na zdjęciu wprowadzającym nie ma jak kontemplowanie horyzontu pod parasolem ze słoiczkiem deserku Gerber pod ręką ..

Albania Saranda Wyprawa z plecakiem na Bałkany 076
Saranda w Albanii – plażujemy – Bałkany – wyprawa z plecakiem i małymi dziećmi

_

Na boku wspomnę jeszcze że :
-Po pierwsze drogi w Albanii „są” nawet bardziej niż ok.
-Kierunkowskazów na cokolwiek nie ma, nie potrzeba bo wszyscy wiedzą gdzie się jeździ, i w związku z tym pewnie nie będzie jeszcze przez chwilę potrzeby stawiania drogowskazów.
-Albańczycy nawet w wiejskich rejonach świetnie mówią w językach obcych, a w szczególności po Albańsku , więc nie ma problemu z komunikacją na migi.
– We wrześniu temperatura w cieniu to 32 stopnie, dziecko krzyczy „loda” , wchodzę do sklepu mówię w międzynarodowym języku „algida” i Pan wyciąga mrożoną rybę. Po krótkiej konwersacji na migi wiem że sezon na lody skończył się .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

*