Noc na pustyni Wadi-Rum – czyli porażka amatora astrofotografii.
Wszyscy już śpią. Cała nasza ekipa oraz wszystkie inne osoby w obozie. Jest pierwsza trzydzieści w nocy i zrobiło się bardzo zimno. Wkładam kurtkę puchową i wychodzę przed namiot.
Wszyscy już śpią. Cała nasza ekipa oraz wszystkie inne osoby w obozie. Jest pierwsza trzydzieści w nocy i zrobiło się bardzo zimno. Wkładam kurtkę puchową i wychodzę przed namiot.
Poza Wściekle czerwonym piaskiem, dla kontrastu na Wadi-Rum znalazłem mocno zbielały od słońca i wyczyszczony przez ziarenka piasku niesione wiatrem pień drzewa. Stoję u początku przygody – wyprawy na pustynię Wadi – Rum