Pierwszy dzień, Suwałki i Kłajpeda, było pięknie.
Pobudka o 8:00, ciężka bo jeszcze w nocy sprawdzałem czy gdzieś w okolicy kupi się reduktor. No nie kupi się zwłaszcza w dzień świąteczny. Dolewam olej który mam ze sobą, Jola robi śniadanie i jedziemy do Suwałk spotkać się z drużyną R. Rafu już dojeżdża i niebawem spotkamy się na kawie i dalej jedziemy razem.