Karelia – W drodze na wyspę Kiży – czyli Colin Mcrae Rally na rosyjskich szutrach
Bębni, delikatnie ale bębni. Słyszę że deszcz bębni po namiocie, jest 7:00 rano, dziś nie będzie rannego wędkowania, młody będzie spał i ja też. O 9:00 już mamy rozbite pałatki by dało się w deszczu organizować śniadanie i pakowanie.


Przychodzi właściciel terenu płacimy za kemping dajemy małpkę pigwówki Panu technicznemu i kończymy pakowanie. Niestety jesteśmy spakowani na mokro ale trzeba jechać. W trakcie pakowania dopada nas wielka wichura która prawie porywa nasze pałatki ale udało nam się dzielnie stawić jej czoła.


Ruszyliśmy,
Plan na dziś to dojechać do Andreja który ma łódź i przewiezie nas na wyspę Kiży.
Jazda idzie mozolnie przez cały dzień, z małą przerwą na zakupy i pod wieczór docieramy na miejsce tylko ..
Do południa mam wspaniałą zabawę na szutrach Karnelii, czuję się jak wtedy gdy w 2002 roku grałem w Colin Mcrae Rally i jeździłem w rajdzie Finlandii odcinki po szutrach. Sceneria jak z gry, muza na pełny regulator i tylko zamiast subaru imprezy prowadzę ważącego teraz 3 t Land Rovera Discovery II …
ale….
przy 100 km/ h na szutrze w zakrętach lecę pięknym bocznym uślizgiem z którego dzielnie wyciąga mnie napęd 4×4 , ubaw po pachy, piszczę jak dziecko, a piękne widoki pustkowi i zapomnianych wiosek migają za oknami. Wiem że na pewno jeszcze tu wrócę.






Po drodze mijam y malownicze wioski, piękne lasy i sporo ciekawej architektury drewnianej.





Wróćmy jednak do Andreja. Docieramy do niego około 19:00. Prawie bo zostaje ostatnie 900 m drogi .. hmmm … błotno kamienistej ścieżki z metrowymi muldami do pokonania. Dla mnie nie jest to wielki problem ale jedzie z nami Mitsubishi ASX, Przez ponad godzinę pilotuję go między błotami a głazami. ale jedzie z nami Mitsubishi ASX, Przez ponad godzinę pilotuję go między błotami a głazami.

Finalnie szczęśliwie dojeżdżamy i rozbijamy się po konsultacji na łące obok domu Andrieja. Przepiękny dzień za nami a jutro zwiedzanie Kiży . Teraz możemy podziwiać piękne gwieździste niebo i w oddali światełka z wyspy Kiży.
Poniżej namiar GPS na miejscówkę Andrieja:




