Wypadek to zasadzka… atakująca znienacka !!!

majowy wyjazd na rowery w Pieniny Wyprawa z Plecakiem

Jedziemy na rowery czy na narty na Słowację – pamiętaj !! Ubezpiecz się !!

Wiem zdjęcie promujące jest z wyjazdu rowerowego , ale wyobraźmy sobie na początku inną sytuacje:

Siedzimy sobie w piątek wieczorem przy winku ze znajomymi i Pada hasło , – Hej ! a może zamiast po kolejne winko do sklepu skaczemy do garażu spakować auto i rano pojedziemy na Słowację na narty ?

Oczywiście wszystko da się pogodzić, dlatego najpierw skoczymy załadować narty do auta, potem po kolejne winko by w miłej atmosferze sprawdzić warunki na stoku i zaplanować strategię jazdy na rano. Tylko osoba wybrana na kierowcę, musi odpuścić już winko, mając w perspektywie ranne prowadzenie samochodu.

Rano szybka pobudka, ubieranko śniadanko , wskajuje sie do auta i pada standardowe pytanie.

  • Wszystko zabraliśmy ?
  • Tak. Telefon jest , portfel jest , sprzęt spakowany wczoraj , mamy wszystko.
  • No do dzida na stok !!

I tu często zapominamy o istotnym drobiazgu, zwłaszcza te osoby które nie jeżdżą regularnie w słowackie góry. O małym wielkim drobiazgu – którym jest ubezpieczenie.

Bieszczady skietoury podejście na grań Wyprawa z Plecakiem
Piękny wyjazd na narty czasem może mieć niespodziewany przebieg.

_

Z reguły w głowie jest skojarzenie: Słowackie Tatry to prawie jak by się jechało do nas do Polski, nie kojarzymy tego z większym wyjazdem czy wyprawą.

Bieszczady skietoury zjazd z grani Wyprawa z Plecakiem
Czasem piękny zjazd czy na stoku czy w dzikim terenie kończy się wypadkiem – i potem trzeba narciarza ratować..

_

Na stoku nieszczęśliwie ktoś w nas wpada, łamie nam nogę ( trzymam kciuki by ten scenariusz został wam jedynie w głowie i tylko w sferze hipotez ), i ze stoku do szpitala zabiera nas śmigłowiec.

Bieszczady wypadek na nartach akcja ratunkowa Wyprawa z Plecakiem
Śmigłowiec leci po mnie gdy miałem wypadek na nartach skietour-owych

_

Potem gips długa rehabilitacja i po dwóch latach wracamy na stoki , ale jeszcze wcześniej dostajemy fakturę za akcje ratunkową i drugą ze szpitala. I klops, nie mieliśmy ubezpieczenia, nie dość że pech z wypadkiem to jeszcze koszty wyjazdu urosły o tysiące euro.

Przejdźmy teraz od gdybania do praktyki.

Bardzo wiele osób jadąc na Słowację na narty, czy latem w góry nie myśli o ubezpieczeniu, a to duży błąd. Na Słowacji w razie wypadku tak akcje ratunkowe jak i udzielenie pomocy medycznej będzie usługą płatną.

Przy zwykłej turystyce wystarczy nam nasze ubezpieczenie z ZUS, które jest uznawane w unii europejskiej, na podstawie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego ( EKUZ ). Wystarczy wyrobić sobie specjalną kartę ubezpieczeniową, i NFZ pokryje koszty niezbędnej pomocy medycznej. Poniżej podaje link do strony z wnioskami i z informacjami w tej sprawie. Karta ta działa na terenie UE/EFTA.

Jeżeli jednak w czasie naszego wyjazdu będziemy uprawiać sport ( narty, trekking, rower górski. i inne ) , który w razie wypadku będzie związany z koniecznością zorganizowania akcji ratunkowej by wydostać nas z miejsca gdzie doszło do wypadku. To wtedy karta EKUZ nie pomoże i trzeba mieć specjalne ubezpieczenie pokrywające koszt akcji ratunkowej. W przypadku gór warto zadbać o to by ubezpieczenie obejmowało również akcje ratunkowe z użyciem helikoptera, który w miarę możliwości jest często stosowany do szybkiego transportu poszkodowanego z trudno dostępnego terenu. Poniżej podaje link do wyszukiwarki ubezpieczeń turystycznych.

Jeżeli ktoś dużo wyjeżdża to warto wykupić dobre ubezpieczenie na cały rok i mieć spokojną głowę, takim ubezpieczeniem z którego osobiście korzystam od kilku lat jest ubezpieczenie Bezpieczny Powrót z PZU , poniżej link do ubezpieczeń z PZU :

Na koniec jeszcze jedna popularna zasadzka ubezpieczeniowa. Jedziemy w lecie na rowery w Pieniny, by pojechać pięknym szlakiem z Krościenka do Czerwonego Klasztoru. Tym szlakiem biegnącym wzdłuż przełomu Dunajca.

Jazda rowerem w Pieninach Przelom Dunajca Wyprawa z Plecakiem
Wycieczka rowerowa w do Czerwony Klasztor w Pieniny

_

Rodzinny wyjazd na rowery w Pieniny Wyprawa z Plecakiem
Rodzinny wyjazd na rowery w Pieniny do Czerwonego Klasztoru w Słowacji

_

I dopiero gdy zsiadamy z roweru na lody w Czerwonym Klasztorze, potykamy się i skręcamy kolanko, dokonujemy odkrycia że jesteśmy na Słowacji i ratować będą nas Słowackie służby.

Osobiście miałem taki przypadek, byłem z dziećmi na rowerach, pojechaliśmy do Czerwonego Klasztoru, po lodach wracaliśmy szlakiem przez góry, trochę, dokąd się dało, pojechaliśmy rowerami, potem niestety dzieci szły a ja pchałem i niosłem rowery przez łąki i krzaki , by kontynuować jazdę szlakiem z powrotem w stronę Krościenka.

rowery pieniny czasem trzeba pchac Wyprawa z Plecakiem
Czasem jest tak ostro – mimo że na zdjęciu tego nie widać – że trzeba popchać i ponieść

_

Nagle, na jednym ze zjazdów Piotrek stracił kontrolę nad rowerem najeżdżając na kamień i tak nieszczęśliwie spadł z roweru że skręcił kolano.

wypadek na rowerze Wyprawa z Plecakiem
Piotrek jest transportowany przez słowackich ratowników

_

Wtedy gdy zadzwoniłem po pomoc dowiedziałem się że jestem na Słowacji i będzie mnie ratowała słowacka grupa ratowników górskich. Ja na szczęście razem z dziećmi miałem całoroczne ubezpieczenie Bezpieczny Powrót więc jedyne czym się martwiłem w tej sytuacji było to, czy uraz Piotrka nie jest poważny. Jednak przyznaję się, wyjeżdżając z domu nie pomyślałem że będę na zagranicznym wyjeździe rowerowym w górach. Przecież pojechałem w polskie Pieniny, na spacerową ścieżkę rowerową do Czerwonego Klasztoru gdzie polska nazwa nie sugeruje zagranicznej wycieczki…

A wy macie jakioeś doświadczenia i zasadzki związane z ubezpieczeniami na wyjazdy ?

Piszcie w komentarzach, a ja Życzę udanych wyjazdów zakończonych szczęśliwymi powrotami do domu.

Jeden komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*

*

*