Wyprawa na Marsa – czyli Jordania w pięć dni – przygotowania i start !!
Gdy zobaczyłem że Ryanair otwiera połączenie do Jordanii i ceny są bardzo promocyjne, nie mogliśmy długo czekać z zakupem biletów. Od razu zaczęliśmy planowanie nowej wyprawy. Zwłaszcza że od dawna chcieliśmy pojechać w tamte okolice.
Marzy mi się od dwóch lat wyprawa do Omanu z wspaniałymi pustyniami i niesamowitymi krajobrazami. Jednak teraz na tapetę trafiła Jordania.
Bilety kupione, można to zrobić np tu na stronie Ryanair:
Zatem zaczynamy planowanie.
Pierwszy mój krok, jako fana kina science-fiction, to radość z faktu że pojadę na pustynię Wadi Rum. Nakręcono na niej wiele filmów, których akcja tyczy się na Marsie, najświeższym jest chyba obecnie „Marsjanin” z Mattem Damonem. Kręcono tam też sceny do Indiana Jones i kilku innych filmów. Jednym z nich jest film, który warto obejrzeć: Lawrence z Arabii.
Mars jest mi jednak bliższy dlatego szybko robię projekt nalepki na ten wyjazd, który roboczo będzie wyprawą na Marsa.
Kolejnym krokiem na drodze przygotowań, było przeczytanie książki reportażu z pobytu w Jordanii.
Nie jest to przewodnik, a subiektywny wybór przemyśleń, opisów zdarzeń i miejsc, bardzo fajnie oddający to czego możemy się spodziewać. Książka o której piszę jest dostępna np na Allegro (link poniżej ), i są to: „Obrazy spod powiek” – Agaty Błachnio.
Obecnie można też kupić przewodnik z firmy Pascal – w mojej ocenie, obecnie Paskal robi najlepsze przewodniki – co jest bardzo dobrą opcją, ponieważ przewodnik zawsze się przyda, pomimo iż szereg informacji znajdziemy w internecie. Ja jestem przyzwyczajony do tego że zawsze mam minimum jeden przewodnik w wersji drukowanej. Inaczej źle się czuje.
Ja pojechałem z przewodnikiem: „Jordan” z firmy Lonely Planet, poniżej link gdzie można kupić taki przewodnik na allegro:
Nie będę się jednak rozpisywał o tym jak wyglądały przygotowania, podsumuję je tylko tym że szybko skompletowaliśmy potrzebny sprzęt, dokonali rezerwacji i przygotowali karkołomny ale ambitny plan wyjazdu. Mieliśmy tylko kilka dni i chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej, dlatego wyjazd był dokładnie zaplanowany, tak by maksymalnie wykorzystać czas którym dysponujemy.
Bardzo fajną opcją jest wykupienie karty: Jordan – pass, która zawiera koszt opłaty wizowej oraz wstępów do wielu obiektów w promocyjnych cenach. Jeżeli planujesz aktywnie zwiedzać Jordanię, to zakup tej karty jest świetnym pomysłem by zaoszczędzić sporo pieniędzy.
Kończę ten nudny wstęp i zapraszam do kolejnych wpisów z wyjazdu a był on bardzo udany. Będzie trochę opisów i sporo zdjęć takich jak na przykład to poniżej:
