Zimny poranek na pustyni, bez butów, bez skarpet, w sandałkach :)
Poza Wściekle czerwonym piaskiem, dla kontrastu na Wadi-Rum znalazłem mocno zbielały od słońca i wyczyszczony przez ziarenka piasku niesione wiatrem pień drzewa. Stoję u początku przygody – wyprawy na pustynię Wadi – Rum