Zwalniamy tempo natarcia i zaczynamy wakacje.. Bałkany – Macedonia – Ohrid
Czyli sympatyczne miasto, przepiękne jezioro i skansen na wodzie. Zatem jedziemy.
Michał:
Dotarliśmy do miejscowości Ohryda, będąc w centrum , już po ciemku około 20:00, w lekkiej mżawce (pierwszy deszcz w Ohrydzie od 15 lipca) , po raz kolejny namiot przegrywa z kwaterą. Dlaczego ? Cena kwatery 20 euro kontra cena kempingu 24 euro, szybko odwiodła nas od pomysłu rozbijania się w nocy po ciemku i w deszczu.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany to podaję namiar: Pan Vasko Smidzioski tel 00389 46 246 395
My płaciliśmy 20 euro za mieszkanie : kuchnia , pokój z dwoma podwójnymi łóżkami, łazienka, mały taras , TV internet, do centrum (główna promenada) 500 m , można wygodnie zaparkować.
Jola podsumowanie ostatniego czasu:
Dzień drugi był zbyt meczący – Belgrad koszmar parkowania, gorąco , miasto ładne ale popełniliśmy sporo taktycznych błędów dzieci były wykończone i nie zwiedziliśmy go należycie.
Za to nocleg był bardzo fajny, klima, łózko, czysta łazienka miły właściciel jednym słowem bardzo przyjemny i nie drogi pension Porta w Niszu, czy wspomniałam o lodówce w której Miś chłodził napój koloru złotego ?




Dzisiaj zwiedzanie Niszu , czytając przewodnik ( bezdroża) spodziewałam się czegoś innego, czyt. starej starówki, fort fajny dobrze zagospodarowany i najważniejsze na wakacjach z dziećmi, był plac zabaw kamyczki i wiaterek. W ogóle to dziś się ochłodziło temperatura oscylowała między 26 – 29 stopni. Pozytywnie Nisz rozczarowuje kiedy płacisz za kawę, kawę mrożoną i lody 12 zł
Macedonia to kolejny punkt podróży, dzisiaj organizacja wczasów doskonała, Miś zadowolony.
Pobudka 50 :30 zwiedzanie już od 8 rano jest już 23 i dzieci usnęły, w ramach wczasów na kempingu jesteśmy dwa dni w apartamencie w Ohyrydzie w Macedonii, jakoś dam radę. Pranie robię jutro, dzieci ostatnio tak koszmarnie się nie brudzą a w naszym „ sobe”/ „ rooms to let” jest pralka.
Sprawy inne ? Kasa płynie – żarcie mamy w bagażniku, a my na obiedzie w restauracji, dlatego jutro ryż z sosem.
Michał 2:
Dzisiaj zwiedzamy samą Ohrydę. Jest to typowy kurort nad wielkim jeziorem, w stare miasto portowe z wąskimi uliczkami powtykane są dziesiątki kawiarenek i sklepików oraz setki schodów łączących różne poziomy (lokalizacja na stoku) starówki. Małe i kameralne. Idealne do pospacerowania i wypicia kawki.
Druga część miasta jest zlokalizowana na wzgórzu i otoczona murami obronnymi. Sama tkanka miejska nie zachwyca, ale jest duże nasycenie zabytkami, monastyr, fort , mury obronne (bardzo ciekawie zbrojona brama – stalowa rybia łuska) grecki teatr i widoki.
JEST SUPER !!



