Miasteczko Mlini niedaleko Dubrownika – czyli miły kemping w Chorwacji
Michał:
Dzisiejszą przerwę spędzamy na bardzo miłym kempingu. Jesteśmy tu już drugi raz i drugi raz równie zadowoleni. Kemping ten jest świetną bazą wypadową do zwiedzania Dubrownika który znajduje się w odległości zaledwie kilku km.
Dotarliśmy tu wczoraj wieczorem, dziś plaża i rozbijactwo do południa a w południe heja w drogę do Bośni. Przejazdem zerkniemy jeszcze na Dubrownik, który już kiedyś odzieliśmy i polecamy to wszystkim zrobić tak jak my od 5:45 do 9:00 rano portem kawa i uciekamy przed atakiem turystów. Zobaczycie wtedy inne miasto niż zazwyczaj widzą turyści.
Poniżej kempingu, zlokalizowana jest malutka i spokojna miejscowość z przyjemną plażą i ładnym morzem.
A dla ciekawych co to za keping podaje namiar: www.campingkate.com , cena za nocleg : auto+namiot+2 dorosłe 100 kun (~13 euro)
Jola:
Dzień wczorajszy zakończył się wieszaniem prania – 3 sznurki i przeglądaniem zdjęć.
Cywilizacja nastała na Campingu Kate pod Dubrownikiem, jest pralka interent i jest naprawdę fajnie, zwłaszcza ze byliśmy tutaj na naszej wyprawie poślubnej.
Wypracowaliśmy tez dobry system, rano plaza i zwiedzanie, w dzień jazda i plaża, po południu relaks, dzięki któremu to systemowi wszyscy dają radę.
Czarnogóra, którą właśnie opuściliśmy, wywarła na nas pozytywne wrażenie. Było malowniczo, pocztówkowo i (jedyny minus) mega turystycznie. Z każdym dniem nabieramy więcej motywacji do pracy, by w przyszłości zarabiać tyle, żeby mieć większy budżet na podróże.
