Wilno – by night. Jedna noc w Wilnie.
Jedna noc w Wilnie. Dotarliśmy do Wilna planowo późnym popołudniem, szybkie zameldowanie w hostelu, prysznic i ruszamy na wieczorny spacer po mieście. W Wilnie jest tak wiele do zobaczenia.
My niestety mamy już mało sił, a może to po prostu przesyt lub jego początek bo ostatnie tygodnie były zbyt intensywne.
W każdym razie robimy spacer po starówce, i układamy plany na jutrzejsze zwiedzanie. Tak docieramy pod Ostrą Bramę i zawracamy w stronę hostelu.


Po drodze dochodzimy do wniosku że my już na razie mamy dość zwiedzania i stawiamy na relaks, z kolei Rafu z Rodziną ma plan na intensywną wycieczkę po mieście i jego zabytkach w dniu jutrzejszym.



Postanawiamy zatem się rozdzielić na ten jeden dzień. Rafu będzie zwiedzał Wilno za dnia a my pojedziemy do Troków na „lajtowe” zwiedzanie z wody – o tym w następnym wpisie.
Teraz jeszcze przez chwilę cieszymy się nocnym spacerem po mieście. Dzień kończymy w naszym apartamencie który wynajęliśmy przez bloking.com , niestety tym razem był nie trafiony , za dlatego od centrum i niezbyt czysty wiec nie będę go polecał.